„Architektura to mądra, skoordynowana gra brył w świetle” – ta słynna (i dziś nieco wyświechtana) definicja Le Corbusiera na wiele lat usankcjonowała prymat oka jako podstawowego narzędzia odbioru i oceny architektury. Rzeczywistość jest jednak o wiele bardziej złożona – budynki nie służą wyłącznie do oglądania. Dotykamy ich, nasłuchujemy, przebywamy i poruszamy się wewnątrz. Miarą architektury jest całe ciało. Czy klasyczna piątka zmysłów wystarczy, by opisać nasze doświadczenie przestrzeni?
Z Natalią Raczkowską porozmawiamy o oddziaływaniu architektury na zmysły oraz sposobach jego kształtowania.
Wstęp wolny

