Proces tworzenia rzeźby – powiedział Roman Kosmala w rozmowie z Andrzejem Haegenbarthem – zaczyna się u mnie od rysunku. Wstępny szkic nawarstwiam i wzbogacam o szczegóły wymyślonej koncepcji rzeźbiarskiej. Rodzaj materiału jakiego chcę użyć w dalszej pracy rzutuje na charakter projektu tak, aby maksymalnie wykorzystać walor każdego z nich. Szkło mające transparentną możliwość przepuszczania światła, znakomicie pozwala łączyć się z kamieniem czy metalem. Lubię scalać różne kontrastujące materiały, bo to wywołuje napięcia wizualne. (…) Staram się swoim rzeźbom mającym standardowe trzy wymiary nadawać czwarty, bodaj czy nie najważniejszy – wymiar duchowy. Chciałbym, aby moja sztuka wprowadzała odbiorcę w świat metafizyczny, niekiedy przetworzony w nierealną rzeczywistość. Stad tęsknota za transcendencją a zwłaszcza, najkrócej mówiąc, przekraczaniem codziennego doświadczania materialnej rzeczywistości a skierowanie uwagi na Absolut.
Wstęp wolny

