Kiedy czujesz się nieszczęśliwa i masz dosyć swojego życia, w którym nieźle narozrabiałaś… po prostu rzuć wszystko i ruszaj w Bieszczady! Tak zrobiła Cheryl Strayed, tyle że z monstrualnej wielkości plecakiem i bez doświadczenia w wędrowaniu, udała się w trzymiesięczną samotną podróż poprzez góry, lasy i pustynie, w upale i śniegu – szlakiem wzdłuż zachodniego wybrzeża Stanów Zjednoczonych. A potem napisała o tym książkę. Podczas ostatniego wakacyjnego spotkania porozmawiamy o tym, czy żeby odnaleźć siebie, trzeba naprawdę daleko szukać? W drodze, w dziczy, na antypodach i na krańcu świata? Zapraszamy do dyskusji!
Wstęp wolny

