„Zawodowa potrzeba szczegółowej, fotograficznej dokumentacji stanu oczu moich pacjentów, związana była z poznawaniem tajników fotografii. Po latach zamiłowanie do fotografii oczu przerodziło się w bardziej ogólne zainteresowanie fotografią. Początkowo było to mało określone fotografowanie, mające na celu dokumentację otaczających ludzi, zwierząt, zdarzeń i krajobrazów. Gdy po raz pierwszy zobaczyłam Makolągwę, ptaka wyglądającego jak wróbel, który wpadł w czerwoną farbę, zainteresowałam się ornitologią. Z czasem te dwie pasje połączyły się w jedną wielką pasję do fotografii ornitologicznej” – pisze o swoich fotografiach Halina Mańczak.

